22 listopada 2024 roku, w Europejski Dzień Czujki Dymu, minister spraw wewnętrznych i administracji, Tomasz Siemoniak, podpisał rozporządzenie wprowadzające obowiązek montażu czujek dymu i tlenku węgla w domach i mieszkaniach. Nowe przepisy mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców poprzez wczesne wykrywanie zagrożeń pożarowych oraz emisji tlenku węgla.
Spis treści

Zakres nowych przepisów
Nowe przepisy, wprowadzone rozporządzeniem podpisanym przez ministra spraw wewnętrznych i administracji Tomasza Siemoniaka, nakładają obowiązek montażu czujek dymu i czadu w domach oraz mieszkaniach. Każdy lokal mieszkalny, niezależnie od typu zabudowy, musi być wyposażony w przynajmniej jedną autonomiczną czujkę dymu. Urządzenie to ma za zadanie wykrywać zagrożenie pożarowe w jego wczesnej fazie, co pozwoli na szybszą reakcję mieszkańców i ograniczenie strat materialnych oraz zagrożenia dla zdrowia i życia.
Dodatkowo, w pomieszczeniach, gdzie odbywa się proces spalania paliw stałych, ciekłych lub gazowych, na przykład w kuchniach z piecami gazowymi, łazienkach z piecykami przepływowymi czy kotłowniach, będzie wymagany montaż czujek tlenku węgla. Jest to szczególnie istotne, ponieważ tlenek węgla, znany również jako cichy zabójca, jest bezbarwnym i bezwonnym gazem, który stanowi poważne zagrożenie zdrowotne. Wykrycie jego obecności za pomocą odpowiednich czujek może uratować życie mieszkańców.
Rozporządzenie określa również techniczne wymogi dotyczące montażu tych urządzeń. Czujki muszą spełniać odpowiednie normy jakościowe, być instalowane zgodnie z wytycznymi producenta i regularnie kontrolowane pod kątem sprawności. Obowiązek ten dotyczy zarówno nowo budowanych obiektów, jak i istniejących budynków mieszkalnych, co oznacza, że właściciele i zarządcy nieruchomości muszą zadbać o ich wyposażenie w wymagane urządzenia w określonych terminach. W przypadku budynków wielorodzinnych konieczne może być także zaangażowanie administracji budynku w realizację tych wymagań.
Terminy wdrożenia
Nowe przepisy wejdą w życie w grudniu, po 14 dniach od ich oficjalnego ogłoszenia, jednak na pełne dostosowanie się do wymagań przewidziano okresy przejściowe. Dla właścicieli budynków mieszkalnych, takich jak domy jednorodzinne i mieszkania w blokach, obowiązek montażu czujek dymu i czadu będzie wiążący od 1 stycznia 2030 roku. Okres ten ma na celu umożliwienie mieszkańcom zaplanowania i przeprowadzenia niezbędnych instalacji w sposób przemyślany i zgodny z wytycznymi. W tym czasie warto również zadbać o edukację na temat ich prawidłowego użytkowania.
W przypadku obiektów użyteczności publicznej, takich jak hotele, pensjonaty czy domy opieki, przepisy wchodzą w życie znacznie wcześniej – od 30 czerwca 2026 roku. Wynika to z wyższego ryzyka związanego z zagrożeniami w budynkach, gdzie przebywa wiele osób jednocześnie, co wymaga bardziej rygorystycznego podejścia do kwestii bezpieczeństwa pożarowego i przeciwdziałania zatruciom tlenkiem węgla. Przedsiębiorcy prowadzący tego typu obiekty muszą więc odpowiednio wcześniej podjąć działania związane z montażem wymaganych urządzeń, co może również wiązać się z dodatkowymi kosztami oraz koniecznością przeprowadzenia audytów instalacji.
Cel wprowadzenia zmian
Głównym celem wprowadzenia obowiązku montażu czujek dymu i tlenku węgla jest poprawa bezpieczeństwa mieszkańców oraz ograniczenie liczby tragicznych wypadków związanych z pożarami i zatruciami czadem. Każdego roku w Polsce setki osób tracą życie w wyniku tych zagrożeń, a tysiące doznają obrażeń. Nowe przepisy mają na celu zapobieganie tym tragediom poprzez wczesne ostrzeganie o niebezpieczeństwach, co pozwoli na szybką reakcję i podjęcie działań ratujących zdrowie i życie.
Rozporządzenie ma również na celu zwiększenie świadomości społecznej na temat zagrożeń związanych z dymem i tlenkiem węgla. Czujki nie tylko poprawiają bezpieczeństwo, ale również edukują mieszkańców o konieczności regularnej kontroli i konserwacji systemów grzewczych oraz wentylacyjnych, które są częstą przyczyną awarii prowadzących do emisji szkodliwych gazów. Dzięki wprowadzeniu tego obowiązku, większa liczba osób zwróci uwagę na stan techniczny swoich urządzeń i systemów, co w dłuższej perspektywie zmniejszy ryzyko wystąpienia wypadków.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podkreśla, że nowe przepisy to również inwestycja w poprawę standardów bezpieczeństwa w polskich domach. Czujki mają stać się podstawowym elementem wyposażenia każdego mieszkania, na równi z innymi urządzeniami codziennego użytku, jak lodówka czy pralka. Rozwiązanie to wpisuje się w szersze działania mające na celu zwiększenie ochrony mieszkańców przed zagrożeniami związanymi z pożarami i emisją toksycznych gazów, co w przyszłości może uratować wiele istnień.
Statystyki i potrzeba zmian
Dane udostępniane przez Państwową Straż Pożarną jednoznacznie wskazują na skalę zagrożeń związanych z pożarami i zatruciami tlenkiem węgla w Polsce. Rocznie w pożarach budynków mieszkalnych życie traci średnio 455 osób, a tysiące doznają obrażeń wymagających hospitalizacji. Aż 80% ofiar śmiertelnych odnotowuje się w wyniku pożarów domów i mieszkań, a wiele z nich mogłoby zostać uratowanych, gdyby zainstalowano w tych obiektach czujki dymu. Szczególnie niebezpieczne są pożary nocne, kiedy mieszkańcy śpią i nie są w stanie odpowiednio szybko zareagować na zagrożenie.
Podobnie alarmujące są dane dotyczące zatruć tlenkiem węgla. Tzw. „cichy zabójca” co roku odpowiada za dziesiątki zgonów, zwłaszcza w sezonie grzewczym. Najczęstszą przyczyną emisji czadu są nieszczelne lub źle użytkowane systemy grzewcze, takie jak piece węglowe, gazowe czy kominki. Czujki tlenku węgla, które mogą wykryć nawet minimalne stężenie tego toksycznego gazu, stanowią skuteczną barierę ochronną, umożliwiającą mieszkańcom szybką ewakuację lub naprawę awarii zanim dojdzie do tragedii.
Wprowadzenie obowiązkowego montażu czujek dymu i tlenku węgla jest odpowiedzią na potrzebę zwiększenia bezpieczeństwa w polskich domach. W krajach Europy Zachodniej, gdzie podobne przepisy obowiązują od wielu lat, statystyki wyraźnie wskazują na znaczące ograniczenie liczby ofiar pożarów oraz zatruć czadem. Polska, podejmując ten krok, dołącza do grupy państw, które priorytetowo traktują ochronę życia i zdrowia swoich obywateli. Wzrost świadomości oraz systematyczne wdrażanie tych regulacji przyczyni się do poprawy standardów bezpieczeństwa na szeroką skalę.